liczba odsłon
środa, 16 stycznia 2013
Ja Jestem.
I wraca córka marnotrawna.Wraca schorowana, zasmucona rzeczywistością wokoło,rozczarowana ludźmi... wraca.
Miejsce podobne,nieco mniejsze,bardziej hałaśliwe, ale za to z biurkiem ! a poza tym wszystko jak dawniej...no może tylko ściana innego koloru.
Natłok myśli zakamuflowanych; zakamuflowanych tak dobrze, że nawet Ona nie potrafi ich wyciągnąć, wygładzić, pokazać Światu.
Z drugiej strony to co tu Światu pokazywać skoro Świat nie okazał się przychylny. Nie zaskoczył jej pozytywnie.Ba! Nie zaskoczył jej wcale.Serwując odgrzewana porcję stresu ze słoną posypką.
Ty Bydlaku-ma się ochotę krzyknąć na cały głos.Wejść na najwyższy budynek w mieście i nawymyślać całemu Światu!
Ale po co? Przecież gardło od krzyku się zdziera,a świat i tak będzie się kręcić zgodnie według swojego rozkładu jazdy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)