Próba ogarniecia sie.
(Co za tym idzie posprzatanie pustych butelek po winie, piwie a takze stos chusteczek)
Wstałam na równe nogi.
Otarłam łzy.
Spojrzałam w lustro." Ogarniamys ię pani eR. krzyknełam'
Zaczełam srzątać niemiłosierny chaos wokoło.
Nagle znalazłam jego bokserki i skarpetke (sztuk jeden).
Usiadłam na łóżku, wybuchłam płaczem.
Jestem beznadziejna.
dzień 3 mija w marazmie.
skoro to trzeci dzień to jak ja mam wytrzymać całe życie?
bez Ciebie.
ja pierdole!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz