Nie umiem.
Nie umiem chyba już
totalnie obcować z ludźmi. Nawet po latach okazuje się,że nawet w
najgorętszych znajomościach zostaje kompletnie nie zrozumiana.
Czasem mam
wrażenie,że jest jakaś dziwna frakcja ludzi, której nawet jakbym
chciała to nie zrozumiem i nawet nie będę próbować.
Zastanawiam się czy
to ci ludzie czy ja powinnam poobwieszać się znaczkami z duzym
napisem „dziwak'?!
Tutaj przypomina mi
się rozmowa z moim pogrzebowym Dj'em (no co?! każdy powinien
takiego mieć!)
Ja:” Boże jak mi
zle, czasem chcialabym wyłączyc myślenie,zaczać słuchać radia
eska, chodzić w bialych kozaczkach,miec tipsy i jarać się nowymi
piosenkami Dody i Lemona, a twórczość Grocholi uznawac za szczyt
światowej literatury!”
Dj pogrzebowy: „
Ach kochana, kto by nie chciał tak….kto by nie chciał'
* * *
Czuje się tak
zmieszana,że można mnie smiało serwowac z lodem i parasolką z
odrobiną cytryny…
Przyszło mi żyć w
świecie gdzie ironia uznawana jest jako chamstwo, a każda odrobina
prawdy skazuje cie na śmierć poprzez zadźganie widłami przez
pospolite ruszenie reszty społeczeństwa. Społeczeństwa,które de
facto już dawno straciło słuch, i wzrok (bo oczy wypaliły się od
solarium i książek o Greyu,a bębenki w uszach pękły od piosenek
z przyklaskiem na dwa i głębią tekstów płynących prosto z
serca).
Opadają mi ręce
kiedy dostaje na fejsbuczku, pelnowartościowe żale, o tym,że „pani
X jest piękna, a ja zamiast to doceniać jak A ,B czy pani C i
mówiąc,że ojeju jak bosko, śmiem dodać swoje dwa grosze
bez absolutnie żadnego słowa wielbiącego…
ZGROZA! Karygodne!
Na szubienice z nią, albo na stos, niech się pali w ogniu
piekielnym!
*
Acha za każdego
'chama,wredną' itp. ja- slicznie -dziękować :] Xoxoxox*
* ( Vic mnie nowych
calusków nauczyla, a co! Trzeba iść z duchem postępu!)