liczba odsłon

czwartek, 27 sierpnia 2015

najbardziej inteligentny wpis na jaki mnie stać.

Czy naprawdę, trzeba biegania do południa w piżamie, dwóch kaw (bo śniadanie to tyle roboty)i przejrzenia całych internetów, żeby zmusić się do wylewania prawd życiowych albo raportowaniu na forum publicznym, o tym,że ma się problemy egzystencjalne i nostalgiczne klimaty?
Świetnie.
 Więc zostanę cały dzień w piżamie.
Albo ograniczę się do paru obrazków, które przekazują sto razy lepiej to co ja bym mogła,ale mi się nie chcę.

gdzieś na dnie głowy leci to .Czasem puszczają to w pubach czy mleczarniach chyba .

I tym niedorobionym kolażem, chcialam zakończyć szybkie wywody w samo południe przy akompaniamencie trzeciej kawy i smuteczku wewnątrz autorki.
ps. I wiecie co?



Gówno!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

dzizas ku*wa ja pierd*le!

Nie umiem.
Nie umiem chyba już totalnie obcować z ludźmi. Nawet po latach okazuje się,że nawet w najgorętszych znajomościach zostaje kompletnie nie zrozumiana.
Czasem mam wrażenie,że jest jakaś dziwna frakcja ludzi, której nawet jakbym chciała to nie zrozumiem i nawet nie będę próbować.
Zastanawiam się czy to ci ludzie czy ja powinnam poobwieszać się znaczkami z duzym napisem „dziwak'?!
Tutaj przypomina mi się rozmowa z moim pogrzebowym Dj'em (no co?! każdy powinien takiego mieć!)

Ja:” Boże jak mi zle, czasem chcialabym wyłączyc myślenie,zaczać słuchać radia eska, chodzić w bialych kozaczkach,miec tipsy i jarać się nowymi piosenkami Dody i Lemona, a twórczość Grocholi uznawac za szczyt światowej literatury!”
Dj pogrzebowy: „ Ach kochana, kto by nie chciał tak….kto by nie chciał'

* * *
Czuje się tak zmieszana,że można mnie smiało serwowac z lodem i parasolką z odrobiną cytryny…
Przyszło mi żyć w świecie gdzie ironia uznawana jest jako chamstwo, a każda odrobina prawdy skazuje cie na śmierć poprzez zadźganie widłami przez pospolite ruszenie reszty społeczeństwa. Społeczeństwa,które de facto już dawno straciło słuch, i wzrok (bo oczy wypaliły się od solarium i książek o Greyu,a bębenki w uszach pękły od piosenek z przyklaskiem na dwa i głębią tekstów płynących prosto z serca).

Opadają mi ręce kiedy dostaje na fejsbuczku, pelnowartościowe żale, o tym,że „pani X jest piękna, a ja zamiast to doceniać jak A ,B czy pani C i mówiąc,że ojeju jak bosko, śmiem dodać swoje dwa grosze bez absolutnie żadnego słowa wielbiącego…
ZGROZA! Karygodne! Na szubienice z nią, albo na stos, niech się pali w ogniu piekielnym!

*
Acha za każdego 'chama,wredną' itp. ja- slicznie -dziękować :] Xoxoxox*


* ( Vic mnie nowych calusków nauczyla, a co! Trzeba iść z duchem postępu!)

poniedziałek, 1 grudnia 2014

paradoks kobiety emocjonalnej.

Próba ogarniecia sie.
(Co za tym idzie posprzatanie pustych butelek po winie, piwie a takze stos chusteczek)
Wstałam na równe nogi.
Otarłam łzy.
Spojrzałam w lustro." Ogarniamys ię pani eR. krzyknełam'
Zaczełam srzątać niemiłosierny chaos wokoło.
Nagle znalazłam jego bokserki i skarpetke (sztuk jeden).
Usiadłam na łóżku, wybuchłam płaczem.
Jestem beznadziejna.

dzień 3 mija w marazmie.

skoro to trzeci dzień to jak ja mam wytrzymać całe życie?



bez Ciebie.



ja pierdole!

niedziela, 30 listopada 2014

Krótka historia pewnej miłości.

" mógłby tak codziennie budzić się przy Tobie !:)'
...
....
....

'najwyraźniej się myliłem i nie chce już budzić się codziennie przy Tobie"


Koniec ,Tsssssssssssst Kurtyna!

***
Od autora: Jesli ze smutku się umiera, to umarłam już tysiąc razy!


niedziela, 9 listopada 2014

bang!

I stało się.
Po 28 latach, czekajac całe życie,doczekałam się! Znalazł się rycerz. MÓJ rycerz. Rycerz dla Mnie!
Nie mogłabym wyobrazić sobie nic lepszego... jest IDEALNIE!
Kocham, jestem kochana,





Boże, jak mi lekko.
:)



poniedziałek, 15 września 2014

najprościej mówiąc...


Nie do końca wierzylam w Mistrzowskie "Wszystko będzie jak być powinno,tak już jest urządzony świat". /takie blablabla no spoko tekst blabla). Jednak przekonalam się o tym (na własne oczy ) dwa razy:
1) Raz kiedy kupiłam moja wymarzona szafę( historia warta Oskara)
2)Kiedy to Łoś dopiął swego (historia warta wszystkich nagród!) /mimo iż nasze drogi rozeszły się w bardzo dziwnej atmosferze,ale za to zgodnej z zasadami panującymi we wszechświecie/ 
3)...i dzis kiedy wróciłam w ukochane tereny, otoczona dobrymi ludzmi, spokojem i Nowymi planami na przyszłość.
Jednym słowem NIC NIE DZIEJE SIĘ BEZ POWODU, cos się kończy ,cos zaczyna,ale mimo to wszystko  będzie jak być powinno,tak już jest urządzony świat ;)

I tym (nie) banalnym banałem ,wracam do cieszenia się bycia Sobą :)

peace&love
E.