liczba odsłon

poniedziałek, 24 marca 2014

dzień, jak dzień.

***
wychodzę z domu codziennie 5:50 rano wracam o 24:00,czasem o 1:00 czasem wcześniej czasem później. Obserwuję (na przerwie) popijając w spokoju kawę ze Stasiukiem, ludzi wokoło. Słońce, wiosna (jurna pora roku!),no i właśnie ludzie. Weseli,uśmiechają się jak nigdy... Jak zakochani albo jebnięci. Nie kumam.
Mało ogólnie kumam (ostatnio). 
Wkurwia mnie to, po prostu wkurwia mnie. To znaczy wkurwia mnie na ogół wiele rzeczy,ale właśnie chyba ostatnio najbardziej te uśmiechnięte człowieki wokoło! 
Reszta, jak mnie nie wkurwia to sprawia,że mi przykro i mam ochotę wtedy wybuchnąć płaczem.
Ale jeśli mam mieć już wybór (bo w życiu trzeba mieć jakiś wybór zawsze)to wolę wkurwienie nad płakanie.
Bo tylko frajerzy płaczą,a ja nie mogę dłużej być frajerem! Bo do prawdy, do prawdy ile można paplać się w bagienku wspomnień... 

"To bardzo dziwna rzecz. Tak samo jak Ty, chciałbym całkiem zapomnieć o różnych rzeczach. Ale im bardziej staram się zapomnieć, tym więcej sobie przypominam. Wiesz jak to jest, że im bardziej człowiek chce zasnąć, tym bardziej jest rozbudzony. Tu jest tak samo. Sam nie bardzo wiem, dlaczego tak się dzieje. Przypominam sobie nawet rzeczy, których nie powinienem pamiętać. Moje wspomnienia są tak wyraźne, że wręcz czasem się niepokoję czy starczy mi miejsca na zapamiętanie dalszego życia, skoro tak dobrze pamiętam przeszłość. To prawdziwy problem."

Haruki Murakami "Zniknięcie słonia"




*PeES. Acha i wkurwia mnie czekanie regularne jak/i czekanie na CUD!




czwartek, 20 marca 2014

nigdy nie wdawaj się w gadki z pijanym romantykiem,XXI wieku !

Wczorajsze rozmowy z pijanym Cwaniakiem typu:
'ja chce miłości!
 uniesień!
ja chce kochać :('
*
Nie wiem o jakich uniesieniach myślą ludzie,ale ja jeszcze niedawno marzyłam o czymś 
 z pogranicza normalności i szaleństwa.
Jak wzajemne rozszarpywanie się na kawałki.
Miłość, zazdrość, nadmiar emocji.
Miłość fanatyczna, niepewna, niebezpieczna.
Wzloty i upadki.
Dzikie kłótnie i seks na zgodę.
Pakowanie walizek i wracanie do siebie po raz setny.
Do znudzenia.
Z miłości. Z uzależnienia. Ze strachu.Z miłości razy dwa.
Mieszanka emocjonalna nafaszerowana winem, niedojrzałymi uczuciami i Bóg wie czym jeszcze.
Albo szatan.
Ale jakby nie było nasycenie, wypelnienie po brzegi.

Jednak kilka razy ostatnio zdarzało się ze pragnęłam kogoś./Z nudów? potrzeby?nie wiem//
Z jednej 'miłości' wpadałam w drugą.
Zachłannie i bez względu na wszystko.
Histerycznie i bez sensu.
Tworząc tandetną scenerię plastikowych amorków prosto z Chin,
Które strzelały swoimi małymi strzałami na oślep.
Chwilę później wiedziałam, że nie ma sensu...
Poranki najlepiej weryfikują uczucia.
Budzisz się obok kogoś i wiesz.
Po prostu wiesz, czy masz ochotę wstać i zrobić mu najlepsze śniadanie na świecie
Czy wyjść i zamknąć za sobą drzwi.
Wtedy wiesz, czy jedyne miejsce, w którym nie chcesz być,
To jest to właśnie, w którym jesteś.
**
Teraz już  jedyne o czym marzę
tak naprawdę naprawdę
na świecie
poza spokojem (nie koniecznie świetym)
psem
podrózami
i śniadaniem do łóżka,
jest jakiśTamON
 tak samo wkurwiający jak i interesujący,
przy którym mogłabym
być s-o-b-ą,
wtulając się nie w Niego, a w Nas.
*
*
*sięgnełam między Stasiukiem,a Bukowskim po inny wymiar. 
Pawlikowska , co prawda rozdrapuje rany z przeszłości ,ale jak zwykle wyraża wszystko w paru wersach:

Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
I musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powlokę buka.
Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ja nic nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

cytując dalej Cwaniaka (śmiało się pod tym podpiszę):

' nikt nie zasługuję na to jak ja kocham'

(dodając,może swoje trzy grosze w postaci: 'Na razie..' )


środa, 12 marca 2014

"u don't know what's respect mean!' / - czasem wiem dude,czasem wiem...

Nie czuję nic,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic,,nic,nic,nic,nic,nic

Nic nie czuję.

zero jakichkolwiek uczuć.
*
http://www.youtube.com/watch?v=l95D7leeU3w
**

Obserwuję zakochane pary,
obejmujące się, całujące,sprzeczające
trzymające
się
za ręce.
Patrzę i sobie myślę, że nawet już nie pamiętam tych uczuć. Jak to jest w ogóle tak czuc coś.
Zmuszam się by pamiętać lub zmuszam się do myślenia i tworzenia hipotetycznego scenariusza,w którym, jestem zakochana blablabla. Próbuje sobie wyobrazić jak mogłabym się czuć.
Nie umiem. nie da się. Nie wyobrażam sobie tego, nie czuję się w ogole... w takiej roli.




To była ciężka noc,
sniła mi się Afryka
i zyrafy
dużo
duzo żyraf.




niedziela, 9 marca 2014

ZosiaSamosia.

W moim przypadku sprawa jest prosta.
Jak już spadam, to na samo dno.
Ale jak już się z tego dna odbiję,to po siódme niebo.

Jest mi dobrze.
Cholera, jest bosko wręcz samej ze sobą. Jak nigdy rozkoszuję się tym.. wybornie.
Taki spokój, jak nigdy chyba.
Mmmm
Patrzę w  lustro widzę jak moje ciało się zmienia.
Lubię to.
Lubię patrzec ostatnio w lustro. Malować usta i uśmiechac się do siebie.
tak po prostu do siebie. a usta malować dla siebie ,nie dla Niego.
*
Kiedy patrzę na te kobiety w około, z zaokrąglającymi się brzuchami i płaczącymi dziećmi.
Z obrączkami, kredytami i obiadami u teściów.
Myśle sobie, że skończę kiedyś przy pustym barze.
W wysokich szpilkach i czerwonych paznokciach.
Pijąc Wasze zdrowie.

Ta wizja mnie tak samo pociąga, co przeraża... 
aa 'miłość'?
cóż odpowiem jak Maria Peszek zapytana 'Czy była kiedys na diecie?'
"Że co? nie wiem, pierwszy raz słyszę, to jakiś nowy trend w modzie'?


***
Jestem
kobietą

nie przeczę

włosy
rozrzucam
u wezgłowia
łóżka
jak złote nitki


mężczyźni
mojego życia
zaplatają mi
warkocze
z objetnic
westchnień
i pożądań

gdyby tak
można było
choć raz w życiu

dać im wiarę

*** 12.04.2008





czwartek, 6 marca 2014

Wczoraj trwaj zawsze!

To uczucie kiedy wracając do domu, masz ochotę tańczyć na ulicy. Od dziś zaczynam kolekcjonować takie...

środa, 5 marca 2014

.. .

Jedna wiadomość od przyjaciółki. Jedna piosenka.Jeden uśmiech. Jedna chwila.Jeden cytat w książce,a ja staje do pionu.
W pionie. Trzymam się. A spokój we mnie przeogromny. Jak nigdy.Bez emocji. Bez szarpania. Bez walczenia jak na wojowniczkę przystało.
Jestem spokojna.
Jest mi dobrze.
Jest mi idealnie wręcz w swojej samotni.Z książką, z dźwiękami,świeczkami i herbatą z malinami.
Jest mi dobrze tak jak jest.

nie mogę przestać nie słuchać:

poniedziałek, 3 marca 2014

szok szoł czyli Uśmiech sie w tym smutnym jak pizda świecie!

Putin-Fiutin,
a Dicaprio nie wiedzieć czemu nie dostał Oscara!
Świat schodzi na psy!
a właśnie,apropo:
przesłane od B. z dedykacja bym sie usmiechała częsciej bo ponoc 'marnie mi to ostatnio wychodzi"


sobota, 1 marca 2014

palec pod budkę...

leżę
palę
słucham..
zmęczenie przesuwa się po caly moim ciele...
patrzę jak tli sie papieros
jestem przeciwniczką palenia ,
palenia papierosów.
.
jednak nie dziś. dziś nie jestem ani przeciwniczką palenia ani przeciwniczką głupoty ludzkiej,ani niczego chyba.
dziś mi wszystko już jedno.
Dziś dowiedziałam się,że granica między życiem a śmiercią wynosi jakieś 1,5 cm
dziś też uzmysłowiłam sobie jak dużo zrobiłam dla miłości. WIELKIEJ kurwa Miłości, w którą wierzylam jak NIKT nigdy chyba na tym ziemskim padole.
te wszystkie
biegania
załatwiania
kombinowania
zdobywania
oddawania
proszenia
krzyczenia
narażania się
upokarzania
tracenia
zatracenia
wyzbywania
walczenia
z ludzmi,
ze światem
z samym sobą..
i wiecej,
wiecej .
I po Chuj się pytam jasno i wyraźnie,po chuj?
warto było? Nie bylo.

mam dwadzieścia pare lat a czuję się tak jakbym przeżyła już co najmniej 70!jestem już tym wszystkim zmęczona. Tym całym oszukiwaniem siebie. Tym całym wierzeniem i oczekiwaniem na coś,co może nigdy nie przyjść, na te całe Stachurowe ' a może się stanie raz jeden cud i...'
W ogóle stwierdzam uroczyście,że
 robię za dużo
oddaje się
poświecam
jestem
dla innych
którzy później mają mnie w dupie.

chyba dzis jest taki dzień,taka chwila,że mój mózg zaczyna w końcu robic selekcję. . chomik biega w kołowrotku, jakos tak rozumniej,nie potyka się.
najwyzsza pora przywolać sytuacje z przeszłości, wywlec koszmary z przed lat,miesięcy,tygodni,dni... spojrzec na nie z pogardą,zapytać się siebie ' Co mi to dało?' i przy braku jakiejś sensownej odpowiedzi , zgnieść je i zdusić jak peta w popielniczce.. i iść dalej!

a wielka (o przepraszam) WIELKA miłość, o której jak widać za dużo się naczytałam, to się  tylko zawsze wydaje.
bo ludziom się wszystko tylko wydaje..że coś wiedzą, widzą,czują,a tak naprawdę to  gówno czują.
jakies projekcje w mózgu.  projektor jednak obsługujemy MY. My-sami. Tworzymy coś w co chcemy wierzyć.bez sens!


Jest jedna prawdziwa miłość
do
zwierząt
muzyki
wolności

siebie!