liczba odsłon

niedziela, 9 marca 2014

ZosiaSamosia.

W moim przypadku sprawa jest prosta.
Jak już spadam, to na samo dno.
Ale jak już się z tego dna odbiję,to po siódme niebo.

Jest mi dobrze.
Cholera, jest bosko wręcz samej ze sobą. Jak nigdy rozkoszuję się tym.. wybornie.
Taki spokój, jak nigdy chyba.
Mmmm
Patrzę w  lustro widzę jak moje ciało się zmienia.
Lubię to.
Lubię patrzec ostatnio w lustro. Malować usta i uśmiechac się do siebie.
tak po prostu do siebie. a usta malować dla siebie ,nie dla Niego.
*
Kiedy patrzę na te kobiety w około, z zaokrąglającymi się brzuchami i płaczącymi dziećmi.
Z obrączkami, kredytami i obiadami u teściów.
Myśle sobie, że skończę kiedyś przy pustym barze.
W wysokich szpilkach i czerwonych paznokciach.
Pijąc Wasze zdrowie.

Ta wizja mnie tak samo pociąga, co przeraża... 
aa 'miłość'?
cóż odpowiem jak Maria Peszek zapytana 'Czy była kiedys na diecie?'
"Że co? nie wiem, pierwszy raz słyszę, to jakiś nowy trend w modzie'?


***
Jestem
kobietą

nie przeczę

włosy
rozrzucam
u wezgłowia
łóżka
jak złote nitki


mężczyźni
mojego życia
zaplatają mi
warkocze
z objetnic
westchnień
i pożądań

gdyby tak
można było
choć raz w życiu

dać im wiarę

*** 12.04.2008





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz