liczba odsłon

czwartek, 20 marca 2014

nigdy nie wdawaj się w gadki z pijanym romantykiem,XXI wieku !

Wczorajsze rozmowy z pijanym Cwaniakiem typu:
'ja chce miłości!
 uniesień!
ja chce kochać :('
*
Nie wiem o jakich uniesieniach myślą ludzie,ale ja jeszcze niedawno marzyłam o czymś 
 z pogranicza normalności i szaleństwa.
Jak wzajemne rozszarpywanie się na kawałki.
Miłość, zazdrość, nadmiar emocji.
Miłość fanatyczna, niepewna, niebezpieczna.
Wzloty i upadki.
Dzikie kłótnie i seks na zgodę.
Pakowanie walizek i wracanie do siebie po raz setny.
Do znudzenia.
Z miłości. Z uzależnienia. Ze strachu.Z miłości razy dwa.
Mieszanka emocjonalna nafaszerowana winem, niedojrzałymi uczuciami i Bóg wie czym jeszcze.
Albo szatan.
Ale jakby nie było nasycenie, wypelnienie po brzegi.

Jednak kilka razy ostatnio zdarzało się ze pragnęłam kogoś./Z nudów? potrzeby?nie wiem//
Z jednej 'miłości' wpadałam w drugą.
Zachłannie i bez względu na wszystko.
Histerycznie i bez sensu.
Tworząc tandetną scenerię plastikowych amorków prosto z Chin,
Które strzelały swoimi małymi strzałami na oślep.
Chwilę później wiedziałam, że nie ma sensu...
Poranki najlepiej weryfikują uczucia.
Budzisz się obok kogoś i wiesz.
Po prostu wiesz, czy masz ochotę wstać i zrobić mu najlepsze śniadanie na świecie
Czy wyjść i zamknąć za sobą drzwi.
Wtedy wiesz, czy jedyne miejsce, w którym nie chcesz być,
To jest to właśnie, w którym jesteś.
**
Teraz już  jedyne o czym marzę
tak naprawdę naprawdę
na świecie
poza spokojem (nie koniecznie świetym)
psem
podrózami
i śniadaniem do łóżka,
jest jakiśTamON
 tak samo wkurwiający jak i interesujący,
przy którym mogłabym
być s-o-b-ą,
wtulając się nie w Niego, a w Nas.
*
*
*sięgnełam między Stasiukiem,a Bukowskim po inny wymiar. 
Pawlikowska , co prawda rozdrapuje rany z przeszłości ,ale jak zwykle wyraża wszystko w paru wersach:

Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
I musi też umieć ziewać, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powlokę buka.
Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i śmiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ja nic nie wiem, i milczeć w rozkosznej ciemności,
i być daleki od dobra i równie daleki od złości.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

cytując dalej Cwaniaka (śmiało się pod tym podpiszę):

' nikt nie zasługuję na to jak ja kocham'

(dodając,może swoje trzy grosze w postaci: 'Na razie..' )


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz