liczba odsłon

czwartek, 27 lutego 2014

strzał w dziesiątkę .. .


Układ idealny hmm :]


* * * 

"Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja." 

Jakub Żulczyk "Ślepnąć od świateł"

niedziela, 23 lutego 2014

sie kręci.się żyje.

Godzin.
parenaście.
Praca, praca.
Baseny, biegania,dużo biegania,rowery.
pisania
pisania
3 w nocy
o jezu. jezu
ile pisania!
a nogi wciąz bolą od biegania i tego w pracy i tego w parku.
Ale plusy są takie że jak się biega to się nie myśli o tym co chujowe.


Będę biegła tak długo,aż ucieknę od samej siebie!


//Panie Joel lepiej żeś z tekstem nie mógł trafić !


<3/


sobota, 22 lutego 2014

Control yourself.


*
Taki aktywny dzień,owocny,z rowerem,zdrowym żarciem,stokrotkami i słońcem w tle.
Jak to jest,że człowiek nagle dostaje takiego kicka  i zaczyna odczuwać mega tęsknotę. Taka nie do opisania. .. Wielka ,Gigantyczna  tęsknota. Nie smutek, nie gniew, nie, nic z tych rzeczy. Po prostu taka tęsknota,która nie mam pojęcia skąd się wzięła.
**
Dziś wpadłam na pocztę robiąc sajgon,że chyba źle funkcjonują i człowiek im ufa wrzucajac te pieprzone listy do czerwonych skrzynek,a oni nawet nie potrafią porządnie swojej pracy wykonać. A może się mylę? Może potrafią?
***
Pogubiłam swoje myśli.. rozproszyły sie po całym pokoju. Część z nich siedzi na sofie, usmiecha się i mi środkowy palec pokazuje..reszta cholerawiegdzie. Próbuje je zebrac do kupy,ale jakoś średnio mi to wychodzi.
I ta pieprzona tęsknota!
Skad? Skąd do cholery?!
Do prawdy ,niby do czego? do kogo?
Phi!

/dziwny stan. stan nieważności./




acha .. "Za to siebie cenię, że w największej kurwa gnojówie życia, na dnie dna ciągle potrafię emanować poczuciem humoru."
Dorota Masłowska "Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku"

czwartek, 20 lutego 2014

why not.

'Rozbierz mnie
słowo w słowo.

A zobaczysz ile noszę milczenia.'

Mateusz Brucki "Erotyk z palcem na ustach"

Czasem lepiej wyjść z domu niż z siebie.
Czasem dobrze jest też popuścić wszelkie hamulce.
Nawet jeśli ma być to chwilowe cholerawieco z cholerawiekim (oczywiscie zachowując jakieś podstawy przyzwoitości jak na damę przystało) to warto. Tak po prostu, bez myślenia, bez tworzenia obrazów na przyszłość,bez wyrzutów sumienia, bez zastanawiania się i głebszych analiz (by odciążyć nieco głowę).
Tak by móc się przekonać,że nie wszystko złoto co się świeci.
I gdyby ludzie dobierali się tylko ze względu na idealne jak puzzle pocałunki, to po wczorajszej nocy mogłabym śmiało stwierdzić,że No More Alone!
Ale tak nie jest i całe szczęscie. ..bo codzienne jedzenie włoskiej pizzy nie wyszło by mi na zdrowie ! ;)

myśl na dziś:" Zrobisz porządek w szafie=zrobisz porządek w swoim życiu'



niedziela, 16 lutego 2014

o maj gad.

Nie umiem ostatnio pisać. Pęcznieję od nadmiaru przemyśleń, których nie wyrzucam z siebie, a gdy siadam przed klawiaturą w głowie mam pustkę, próżnię bez znaczenia. Nie wiem od czego zacząć, nie wiem na czym skończyć. Tyle ważnych słów umiera we mnie bez śladu, bo nie mam sił ich zmaterializować. Czytam innych i zachwycam się zdaniami, słucham Nosowskiej i odpływam. W mojej głowie cały czas trwa gonitwa myśli. Znikają zanim je sobie uświadomię. Albo zmęczona sama każę im przestać być. Żeby przestały mnie drążyć i wywracać na wierzch. Czasem staram się bardziej, piszę na serwetkach w restauracjach, piszę na biletach z kina i wydrukach z kas fiskalnych. Kiedyś poskładam te zdania, szczątki myśli i uczuć w całość i stworzę tą historię od nowa..ale to kiedyś.
Bo teraz to się dzieje tyle w moim mizernym życiu,że nie wiadomo gdzie, z kim, kiedy, dlaczego, no własnie dlaczego?Na przykład dzisiaj,cały mój zen diabli wzięli. Są rzeczy, których nie zmienię, nie mam na nie wpływu, a one mają wpływ na mnie. Krążę na orbicie bezsilności, a opadnięte ręce ciągnę za sobą po chodniku raniąc się do krwi i kości, czerwonym śladem zacieram ślady butów brudnych od brodzenia w bagnie. Uśmiecham się w twarz, a za plecami krzyżuję dwa palce aż do bólu, aż do pękania kości. Ja jestem idealistką i nie zgadzam się i buntuję się jak trudna nastolatka. Nie lubię współobcować z debilami i jeśli muszę... nie, nie umiem. Poprostu nie umiem. Mój cynizm zaczyna wylewać się uszami, oczami, a z ust pianą toczą mi się słowa, które normalnie mogłabym sobie darować. 
Jednak, od kompletnej zagłady takimi dniami jak dzis ratuje nas parę rzeczy. Czasem jest to kieliszek lub butelka wina, czasem spokój który na koniec dnia, jak manna z nieba spada na nas i pozwala na jakieś proste przemyślenia, które mniej lub bardziej koja.
Myślę sobię teraz ,że tak na prawdę to niewiele mi trzeba do szczęścia. Przyjaciół kilku sprawdzonych, dwóch par wpatrzonych we mnie psich oczu, kremu pod oczy, wieczorem ciepłej herbaty z sokiem z malin, w ulubionym kubku, dobrej książki w drodze do pracy i poranków, gdy mogę się wyspać bez wyrzutów sumienia.
Oczywiście mam milion planów, pomysłów na przyszłość, całe setki marzeń, wyobrażeń, realnych i nierealnych pragnień, kilka rzeczy, które chciałabym zmienić, ale byłabym szczęśliwa, gdyby było tak, jak jest teraz.



chyba.



czwartek, 13 lutego 2014

Murakami prawdę ci powie.

"Napisałem szczerze, co czuję. Jeszcze wielu rzeczy nie rozumiem i bardzo staram się zrozumieć, ale pewnie zajmie mi to trochę czasu. Nie mam pojęcia, do czego dojdę. Dlatego nie mogę ci niczego obiecać, nie wolno mi niczego żądać ani karmić cię pięknymi słówkami. Trzeba zacząć od tego, że za mało się znamy. Jeżeli dasz mi trochę czasu, zrobię, co będę mógł, i lepiej się poznamy. W każdym razie chciałbym się z tobą jeszcze raz spotkać i spokojnie porozmawiać. (...) Myślę, że nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak bardzo jesteśmy sobie potrzebni. Przez to nadłożyliśmy drogi i w pewnym sensie nasza znajomość się wypaczyła, rozwinęła w dziwnym kierunku. Prawdopodobnie nie powinienem był postąpić tak, jak postąpiłem, ale nie miałem innego wyjścia. Nigdy przedtem nie doświadczyłem takiej bliskości i ciepła, jakie czułem wtedy w stosunku do ciebie. Odpowiedz cokolwiek - będę czekał.
Taka mniej więcej była treść tego listu.
Odpowiedź nie przyszła."

Haruki Murakami "Norwegian Wood"

środa, 12 lutego 2014

Coś mam w środku spierdolone. Na amen.

Wściekłość ogarneła
Mnie
później schowana pod łóżkiem,zmieniała się w rozczarowanie. Na koniec skoczył mi do oczu smutek,nieokreślony,nieokiełznany..

Ludzie smucą się z jakiegoś powodu. Z jakiego powodu smucę się więc ja ?
Czego chce panienka z czwartego piętra?

Nieokreślenie,nieokreślonych uczuć.
Ale kto tu mówi o uczuciach?
doprawdy, to cos kompletnie innego! *
Ktos tam mądry wypisywał w książkach,że przypadków nie ma. Wciąż temat sporny tak ,jak ten z kurą i jajkiem...
całe życie wydawało mi się, że dążę do uporządkowania
a jedynie w chaosie odnajduję siebie
ludzie,
przypadkowi, chociaż tak naprawdę jedyni w swoim rodzaju
pojawiają się
i zmieniają
mnie,
wszystko.
za oknem ciągle pada deszcz
a ja błądzę z głową w chmurach
/hangover/
w krwiobiegu białe wino
i kolejna bezsenna noc
gdy w myślach coś niedoopisania,niedokreślenia
Niedopomyślenia
pocałunki kradzione nocą,te niechciane bardziej smakują
i choć rano
wszystko przypomina, że marzenia muszą roztrzaskać się o nudne realia
pierwsza kawa wskrzesza do życia
i wszystko zaczyna się od nowa...


niedziela, 9 lutego 2014

???

krzyczeć

wykrzyczeć

walczyć
nie myśleć
wytłumaczyć

przetłumaczyć
wyjaśnić

przytulić

zapisać
w
(nie)pamięci


zapomnieć

*japierdolecosiękurwastałozemną.cosięstałozewszystkim. ZŁY ZŁY SEN. Sprzedawco marzeń przestań opowiadać o MOICH marzeniach,przestań śnić MOJE sny! Dwudziesty ósmy rok zycia zaczynam..myślałam że znam się na wylot. Nie znam się w ogóle! Panie i Panowie stan #bujuNaHuśtawce #wszystkomijedno #nienawidzeSieZaWszystko uważam oficjalnie za rozpoczęty