Mnie
później schowana pod łóżkiem,zmieniała się w rozczarowanie. Na koniec skoczył mi do oczu smutek,nieokreślony,nieokiełznany..
Ludzie smucą się z jakiegoś powodu. Z jakiego powodu smucę się więc ja ?
Czego chce panienka z czwartego piętra?
Nieokreślenie,nieokreślonych uczuć.
Ale kto tu mówi o uczuciach?
doprawdy, to cos kompletnie innego! *
Ktos tam mądry wypisywał w książkach,że przypadków nie ma. Wciąż temat sporny tak ,jak ten z kurą i jajkiem...
całe życie wydawało mi się, że dążę do uporządkowania
a jedynie w chaosie odnajduję siebie
ludzie,
przypadkowi, chociaż tak naprawdę jedyni w swoim rodzaju
pojawiają się
i zmieniają
mnie,
wszystko.
za oknem ciągle pada deszcz
a ja błądzę z głową w chmurach
/hangover/
w krwiobiegu białe wino
i kolejna bezsenna noc
gdy w myślach coś niedoopisania,niedokreślenia
Niedopomyślenia
pocałunki kradzione nocą,te niechciane bardziej smakują
i choć rano
wszystko przypomina, że marzenia muszą roztrzaskać się o nudne realia
pierwsza kawa wskrzesza do życia
i wszystko zaczyna się od nowa...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz